Czarowanie przez czytanie – „Miłość”

Projekt: Czarowanie przez czytanie – „Miłość”

Jak pisać o miłości, by nie było zbyt płytko i banalnie; by nie trąciło trendem walentynkowym ani pustosłowiem lirycznym? Spojrzeć na nią oczami dzieci.

20180130_095528

Zakładasz „okulary” swoich dzieci i w sekundę doznajesz gwałtownego osłupienia. BUM! Miłość, którą znałeś od lat, którą celebrowałeś na randkach, przed ołtarzem, w książkach, na filmach; miłość, która cieszyła, ale i łamała serca; ta wzniosła i patetyczna, WIELKA MIŁOŚĆ… Nagle okazuje się zaledwie mierna i wydmuchana przez czas, zmęczenie, rutynę… W tym jednym momencie zetknięcia miłości nam znanej z MIŁOŚCIĄ postrzeganą przez dzieci, czujesz się jak nowicjusz i robi ci się wstyd (w każdym razie mi się zrobiło!).

Usiadałam i łzy napłynęły mi do oczu, bo doświadczyłam czegoś najpiękniejszego, a zarazem dostałam prztyczka w nos od pokory. Moje kochane dzieciaki, Glam Girl – w maju już siedmiolatka, i The Little Bro – za miesiąc roczniak, siedzieli razem na dywanie i wesoło ze sobą gaworzyli. Siostra raz po raz przytulała „Purchnelka” (jej pieszczotliwa nazwa dla Bro) i dalej go rozśmieszała. On rechotał w głos aż czasem tracił równowagę i się pokładał na podłodze. Trwało to kilka minut, a mi się zdawało, że trwa wieczność. Miłość jest wieczna, nie zna poczucia czasu, tak jak dzieci go nie znają. Miłość jest, tu i teraz. Dzieci też są, tu i teraz. Żyją chwilą. Potrafią się nią cieszyć.

Gdy Glam Girl zorientowała się, że się im przyglądam ze wzruszeniem, podbiegała mnie przytulić. I znów myśl: miłość i dziecko od razu chcą pocieszyć, być razem. Nie ma pytań, jest działanie. To był idealny moment, by wziąć do ręki lekturę „Miłość” autorstwa  Astrid Desbordes i razem przeczytać. Glam Girl pomagała mi czytać. Sprawia jej to coraz większą radość, zwłaszcza, gdy w pobliżu jest Bro. Lubi pełnić rolę siostry-opiekunki-nauczycielki, a on uwielbia robić z nią wszystko, więc jest pełna symbioza.

„Miłość” jest pozycją dla dużych i małych. Wylicza to, co każde dziecko powinno słyszeć od rodzica, wiele razy! Zapytałam córkę, które zdania najbardziej jej się podobają. Szybko odparła: „Kocham cię, kiedy jesteś blisko, i kiedy blisko jest awantura.” Wyjaśniła, że jej zdaniem za dużo na nią krzyczę ( na pewno ma rację…!) i że zawsze wtedy się boi, że już jej nie kocham… i że jestem najgorszym dzieckiem…

Przeczytaliśmy. Porozmawiałyśmy od serca, o złości i braku mojej cierpliwości i o każdej stronie kolejno. Obiecałyśmy sobie wspólną pracę nad naszą relacją. Poprosiłam  też o pomoc w walce z moimi negatywnymi emocjami – Glam Girl obiecała odważnie wytykać mi błędy J Po tej domowej terapii potuliliśmy się. Pożartowaliśmy. Porzucaliśmy się poduszkami. Pogilgotaliśmy się. Nie trzeba było nam nic więcej… To była MIŁOŚĆ w najczystszej formie. I w zasadzie nie trzeba byłoby dziś nic dodawać… gdyby nie obowiązkowość córki i radosne: „Mamo, to teraz muszę zrobić laurki miłosne dla ciebie i taty z okazji… „ – tu byłam pewna, że powie: „z okazji WALENTYNEK”, a ona mnie zaskoczyła i powiedziała: „z okazji naszego projektu”. ! 🙂 Kurtyna.

20180129_194357

20180131_201602

Niestety treść powyższych kart jest tajna:* Córka udostępniła tylko mały fragment tatusiowej:

20180131_201506

Latawiec chwyta za serce! Dariusz Twardoch by się nie powstydził!

Post powstał w ramach projektu czarowanie przez czytanie

IMG_2126

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Czarowanie przez czytanie – „Miłość”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s