Czarowanie przez czytanie – „Goście na Boże Narodzenie”

Projekt: Czarowanie przez czytanie – „Goście na Boże Narodzenie”

Grudzień to nie jest najszczęśliwszy miesiąc na pisanie bloga, zwłaszcza gdy cały czas towarzyszą ci dwa chore dzieciaki. Mnóstwo codziennych obowiązków plus stos przedświątecznych zada n – wydzielenie czasu na obowiązki domowe jest trudne…o reszcie nie wspomnę. Z tego też powodu dziś będzie bardzo krótko i na temat 🙂

Pettsona i Findusa znamy doskonale. Jesteśmy kumplami od kilku lat i z racji małego H., pewnie jeszcze kilka lat będziemy. „Goście na Boże Narodzenie” Svena Nordqvista  to książka szczególnie sentymentalna, bo akcja dzieje się w moje ulubione święta, a ja kocham wszystko co świąteczne. Ta miłość udzieliła się Glam Girl już dawno temu i razem (nie)cierpliwe wyczekujemy grudnia i świąt Bożego Narodzenia. W tym czasie sięgamy po różne książki i filmy o tej tematyce. „Goście na Boże Narodzenie” są na top liście i polecamy ją każdemu. Bije z niej jedno z moich ulubionych przesłań: że mimo przeciwności losu (ciężkich bardzo), nie można tracić nadziei! Barwny i humorystyczny język pomaga myśleć pozytywnie i daje małemu czytelnikowi podprogowe znaki, że wszystko dobrze się skończy.

Glam Girl jest wybitnie empatyczna. Gdy pierwszy raz usłyszała, że Pettson złamał nogę i że może nie mieć świąt, rozpłakała się. Nie chciała dalej czytać. Musiałam opowiedzieć treść, by zechciała do niej wrócić. Dziś, mimo, że zna tę historię doskonale, ilekroć siadamy do tej pozycji, w pierwszym momencie przypomina o złamanej nodze…

Jako, że tym razem w ramach projektu, książka miała zaowocować czymś więcej niż tylko wspomnieniem o złamanej nodze, Glam Girl zaczęła od razu wyliczać co zrobimy po przeczytaniu jej:

Przede wszystkim „Goście na Boże Narodzenie” zainspirowały Glam Girl do zintensyfikowania działań przygotowujących nadejście świąt Bożego Narodzenia. Konkretnie chciała JUŻ-NATYCHMIAST kupować i ubierać choinkę (2 tygodnie za wcześnie), bogato ozdabiać mieszkanie (to się częściowo jej udało), robić dekoracje i zawieszki (też zaliczone!), piec pierniczki, pakować prezenty, śpiewać kolędy, myć okna i sypać brokatem wszędzie, gdzie się tylko da! W rezultacie nie udało się jej zrealizować wszystkiego na raz, ale stopniowo, po kolei – tak 🙂 np. ubieranie choinki było pod dyktando córki – ona wybierała i decydowała gdzie zawiesić którą ozdobę. Razem pakowałyśmy prezenty, tworzyłyśmy papierowe ozdoby na choinkę, zrobiliśmy świąteczną sesję zdjęciową itp.

Było coś jeszcze – coś ważniejszego  – Glam Girl pomagała mi stworzyć paczkę świąteczną dla ubogiej rodziny (mamy z dwiema córeczkami). Bardzo im współczuje i za każdym razem, gdy szykujemy coś dla nich, wybiera kilka swoich zabawek i ubrań, by im odstąpić. Nigdy nie są to rzeczy zniszczone ani porzucone w kąt. Dzieli się szczerze, w nadziei, że sprawi im radość. Bardzo też się cieszy, gdy widzi ile paczek udało się wspólnie z innymi dorosłymi zaangażowanymi w akcję, uzbierać. Przez cały czas trwania zbiórki była bardzo przejęta. Często pytała czy myślę, że dziewczynki będą zadowolone albo czy się ucieszą…

Pomagając innym, dajemy dobry przykład dzieciom. Ja miałam to ogromne szczęście, że córka widziała wkład wielu osób z naszego otoczenia, nie tylko nasz. Cieszyła się z każdej paczki, którą przekazywałyśmy potrzebującym dziewczynkom. Dzięki takiemu świadectwu, pomaganie innym staje się dla niej czymś naturalnym, bezinteresownym i sprawiającym jej samej radość. Dla mnie To jest właśnie Boże Narodzenie…

Post powstał w ramach projektu czarowanie przez czytanie

IMG_2126

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s