Glam Girl & półtora roku diety bezglutenowej

Od dawna dostaję zapytania  z różnych stron o szeroko pojęty stan zdrowia Glam Girl. Za nami przeszło półtora roku od diagnozy celiakii, a tym samym od przestrzegania bardzo ścisłej diety bezglutenowej. TAK – i tu od razu odpowiedź na najczęściej zadawane pytanie (nawet przez lekarza prowadzącego na badaniach kontrolnych…): czy córka jest na diecie? Oczywiście  JEST! Nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej.

Bardzo wiele osób nieustannie myli celiakie i naszą dietę z alergią pokarmową. Tu z kolei dementuję – to nie ma nic wspólnego z alergią ani niczym związanym z leczeniem alergologicznym. Glam Girl jest pod opieką gastrologów i to tej kategorii jest choroba. Pisałam o tym już na początku „podróży medycznej”, nie będę się teraz wdawać w szczegóły, przypomnę krótko: celiakia to choroba autoimmunologiczna jelit. Nieleczona powoduje zaniki kosmków jelitowych, które po 1 – nie odrastają nigdy, po 2 – są odpowiedzialne za zdrowie i odporność naszego całego organizmu. Ich brak powoduje samozagładę wywołując mnóstwo poważnych chorób, m.in. osteoporozę, nowotwory, zaburzenia psychiczne, problemy z płodnością i wiele, wiele innych, o których można przeczytać TUTAJ.

W naszym przypadku żadne z powyższych powikłań, na szczęście, nie doszło jeszcze do głosu. I miejmy nadzieję, że dzięki ścisłej diecie, nigdy nie dojdzie. U Glam Girl celiakia „dobrała” się do odporności i zaczęła „dreptać” za niskim wzrostem  i niedowagą. To jedne z wielu objawów u dzieci, aczkolwiek uznane jako nieswoiste. Do typowych bowiem należą wszelkie problemy gastrologiczne, jak bóle brzucha, biegunki, wymioty, wzdęcia itd. Córka nigdy takowych – po zjedzeniu glutenu, nie miała. Tym samym wiele osób (także lekarzy i studentów opiekujących się nami w szpitalu) do dziś się dziwi, że udało ją się tak wcześnie zdiagnozować.

I tu kolejna odpowiedź na liczne pytania pt.: ”To jakim cudem udało się wpaść na taką diagnozę?!”. Cud to jedna z możliwości 🙂 Druga – na której bardziej się opieram, to świetny pediatra, który zna dziecko od urodzenia. Uważam, że jest to bezcenny skarb, którego się  trzymamy. Czy nasza pani doktor jest nadzwyczajna i jedyna? Dla nas oczywiście, ale tutaj chodzi po prostu o trzymanie się jednego lekarza, a nie skakanie od przypadku do przypadku, do wielu różnych. Wiem, że nie jest to łatwe i często zależne od nas, ale bardzo polecam stosowanie takiej „wiernej” praktyki. Czasem i nam się nie udaje dostać do naszego specjalisty, posiłkujemy się wówczas kimś innym, ale zawsze jest to ostateczność (i często kończy się pogorszeniem stanu, z którym przybyliśmy…).

Dobra znajomość dziecka, historii jego chorób i wszelkich dolegliwości, pozwala lekarzowi lepiej się mu przyglądać i na bieżąco rozwiązywać problemy.  U Glam Girl od początku był jeden duży kłopot: bardzo często łapała infekcje wirusowe, niekiedy bakteryjne. Również przebieg chorowań był długi (średnio 2-3 tygodnie) i mozolny. Leczenie domowymi sposobami nigdy nie wystarczało. Często kończyłyśmy z mocnymi inhalacjami na receptę, z antybiotykami (jak się nadkaziło bakteryjnie!) i syropami również o wzmocnionym działaniu. Patrząc wstecz słabą odporność można było już zaobserwować w wieku niemowlęcym. W piątym miesiącu życia trafiłyśmy do szpitala na zapalenie płuc, w ósmym pojawiło się mocne zapalenie oskrzeli. Czy dziecko miało bezpośredni kontakt z kimś chorym? Zapewne tak, choć zawsze zwracaliśmy uwagę na stan zdrowia odwiedzających, apelując wszem i wobec (do dziś tak mam!), by przychodzić w pełnym zdrowiu. Odporność Glam Girl była bowiem tak krucha, że nie przepuszczała żadnemu wirusowi. Słowem: żadnemu! Wystarczył minimalny kontakt z kimś lekko przeziębionym, a średnio 12-24h później córka była już chora. Mało kto w to wierzył – teorii spiskowych (szczególnie rodzinnych) było mnóstwo: że unikamy kontaktów; że chronimy córkę przed rodziną; że zwyczajnie chcemy mieć alibi by ominąć jakąś uroczystość itp. Przestaliśmy się tym przejmować dość szybko, choć było to denerwujące. Zwłaszcza, że mało kto respektował bycie całkowicie zdrowym i bardzo często spotykaliśmy się z osobami, szczególnie dziećmi, z kaszlem czy katarem…

Poza częstym chorowaniem, Glam Girl była bardzo drobną dziewczynką . Również od urodzenia słabo przybierała na wadze, choć „szła” swoim trzecim (w porywach do 10.) centylem, więc nie doszukiwaliśmy się tutaj anomalii. Ja też do wielkich się nie zaliczam 🙂 Szydło wyszło z worka na bilansie czterolatka, gdzie pani doktor znów zwróciła uwagę na niedowagę i wzrost nieco poniżej normy. Wtedy pierwszy raz padł pomysł: a może celiakia? Jako, że moja siostra już ją miała zdiagnozowaną kilka lat wcześniej, lekarz natychmiast zlecił badania krwi.

W tym miejscu czas na odpowiedź na kolejne z nurtujących pytań: jak wykryć celiakię? Jakie badania należy zrobić i jakie my robiłyśmy. Pierwszym i najważniejszym krokiem w kierunku diagnozy jest badanie krwi na obecność przeciwciał (szczegóły tutaj), a następnie, w przypadku wyniku dodatniego (chociaż jednego z przeciwciał), trzeba wykonać biopsję jelita cienkiego (gastroskopię). Tylko biopsja daje 100% pewności co do diagnozy. Można także wykonać badanie genetyczne, ale stwierdzenie obecności genu celiakii nie jest jednoznaczne z posiadaniem celiakii. My planujemy zrobić takie badanie bratu Glam Girl. Jeśli wyjdzie dodatni, będziemy mieli punkt wyjścia do dalszych badań oraz będziemy mogli się zastanowić czy w ogóle wprowadzać gluten do diety.

Na koniec najważniejsze: a jak jest teraz? Czy widzicie poprawę?

TERAZ jest o niebo lepiej! Inna jakość życia (każdy celiak na diecie wie o czym mówię!). Szczęśliwie po roku czyszczenia z organizmu glutenu, pozbyliśmy się go! Dopracowaliśmy dietę do perfekcji i nauczyliśmy się swobodnie z nią żyć. Glam Girl przestała tak często i długo chorować. Jej odporność jest bez porównania lepsza, rośnie i cieszy się, że dieta działa. Ona sama, mimo niespełna 6 lat, widzi różnicę. Dla porównania, złapana infekcja wirusowa mija maksymalnie w tydzień, a nie w 2-3 tygodnie. Nie musimy też sięgać po najsilniejsze lekarstwa, zwykle wystarczy syrop na kaszel (np.prawoślazowy), sok z malin i witamina C. Znacznie zmniejszyła się też częstotliwość zachorowań. Wcześniej potrafiliśmy mieć raptem kilka dni przerwy między infekcjami, dwa tygodnie uznawaliśmy za świetny wynik, a gdy raz pojawił się niecały miesiąc przerwy, skakaliśmy z radości! Teraz miesiąc przerwy to standard.

Mimo, wszystkich zmian i dobrych wyników badań, wiemy, że zły wilk-gluten nigdy nie śpi. My uważamy, sprawdzamy etykiety i wybieramy najlepsze produkty, bez śladowych ilości glutenu, ale wyniki badań kontrolnych pokazują, że mimo najlepszych starań, gluten walczy o nas… Pół roku temu wynik jednego z przeciwciał był ok.5, ostatnio podskoczył do 11. W dalszym ciągu jest to wynik ujemny i zadowalający, ale jednak zapalający lampkę w głowie. ZŁY GLUTEN CZYHA!Uważajcie i Wy!

Wszystkim życzymy zdrowia!

Przykładowe przysmaki Glam Girl: wafelek Alaska, makaron Barilla Senza Glutine, precelki Schar, chelb owsiany Putka i tony owoców!

Reklamy

One thought on “Glam Girl & półtora roku diety bezglutenowej

  1. Bardzo motywująca historia. Masz w rodzinie przypadek celiakii, u nas choroba była jeszcze większym zaskoczeniem, bo nikt o niej nie słyszał…Niejako wymusiłam badania pod tym katem na gastroenterologu, bo on twierdzil, ze jest w porzadku. Córka na 50 centylu ze wzrostem i wagą…jednak my jesteśmy wysocy, a córka była dość niska, to mi nie pasowało (teraz jest na 90 centylu ze wzrostem – takze widac roznice ;). U nas był wzdety brzuszek, apatia, zmeczenie…No i córka sama sobie wykluczyła gluten, na sniadanie wołala obiad lub zjadala oblozenie z kanapek, nienawidzila makaronu (nie tknela nawet), nalesnikow, panierowanego miesa, itd…Jak patrzę na to z perspektywy czasu, to jestem troche zła, że lekarze, gdy o tym mowilam, ignorowali temat. Uspokajali, ze to normalne, ze tak moze byc…Sama nie zrobilam badan, chyba ze strachu. Nie wiem… Teraz wiem, ze intuicja jest najwazniejsza.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s