Śniadanie na dachu Tui czyli 3 dni W drzewach

„-Gdzie jedziesz na wakacje? – do wąwozu.” Tak moja Glam Girl odpowiadała na zapytania o wyjazd. Rozwijam temat i dementuję – nie, nie byliśmy w Kazimierzu Dolnym, choć całkiem niedaleko, w Nałęczowie. Tam uzdrowiska ani SPA też nie odwiedzaliśmy (poza szybkim wypadem na basen). Tym razem pojechaliśmy zasmakować czegoś innego. W nałęczowskim lesie, wśród wąwozów i śpiewu ptaków, ukryte są czarujące cztery domki. Mają swoisto-leśne nazwy: Tuja, Grab, Sosna, Jodła. Wszystkie są drewniane, ekskluzywne i bardzo klimatyczne. Każdy jest inny, każdy warty odwiedzenia.

Nasz to wspominana Tuja – SPA. Apartament z prywatną sauną w środku. Może się wydawać, że w lato nie jest to aż taki rarytas, ale my wieczorami z przyjemnością korzystaliśmy. W lesie upałów się nie odczuwa, a po zmroku jest całkiem chłodno. Apartament Tuja to dwuosobowe lokum – uchodzi za the romantic one. My się uparliśmy i zabraliśmy ze sobą naszą pięciolatkę. Właścicielka ostrzegała, że może być nam za ciasno i że nie skorzystamy w pełni z walorów domku, (ani że nie będzie miejsca na dostawienie dodatkowego łóżka). Mimo to zaryzykowaliśmy – cóż dużo mówić, bardzo lubimy podróżować z Glam Girl.

Czy dobrze zrobiliśmy? Oczywiście. Córka była przeszczęśliwa, my także. I nie było nam za ciasno. Nawet zabranego dodatkowego materaca nie użyliśmy – dwie noce dało się swobodnie przespać razem (Glam Girl była zachwycona, bo na co dzień z rodzicami nie śpi). Nasz apartament może i był niewielki, ale ma coś extra: taras na dachu! Cała elegancja wnętrza, bardzo nowoczesnego, zadbanego, znika w cień, gdy wchodzi się na dach. To na tym tarasie spędziliśmy najwięcej czasu. Leżanki, leżaki, kawa, książka, gry planszowe, śniadanie, podwieczorek, kolacja…i co najważniejsze, obcowanie z przyrodą, obserwowanie ptaków (pół metra od nas gniazdo miał Grzywacz!), drzew i wiewiórek. Niesamowite doznania!

IMG_9748-1

W drzewach to idealne połączenie dla tych, którzy lubią wykąpać się we własnej łazience, wypić kawę od razu po wstaniu z łóżka, ale jednocześnie pragną uciec z miasta, od telewizora (tu go nie ma! Jest zaś radio z dźwiękiem BOSE) i cywilizacji. Nasz super domek umożliwił nam wypoczynek i relaks, którego nie dało nam dotychczas  żadne SPA, nawet weekendowe z masażami i pachnącymi zabiegami. Lato, natura i śniadanie dostarczane w koszyku pod drzwi – tyle było nam trzeba, by się zresetować i pozytywnie naładować.

Właściciele stawali na głowie, by sprostać naszej bezglutenowej diecie. Nie oczekiwaliśmy specjalnego traktowania, zawsze jesteśmy przygotowani na ewentualny problem z produktami i wozimy ze sobą całą „lodówkę”. Tym razem zostaliśmy bardzo mile zaskoczeni – chleb z amarantusa (w prawdzie nieodpowiedni dla cejlaka, bo ze zwykłej piekarni serwującej pieczywo glutenowe, ale gest był!), przepyszne, dedykowane nam podwieczorki i owoce (na specjalne życzenie Glam Girl – m.in. maliny i czereśnie) z domowym kisielem wiśniowym i rabarbarowym! Bardzo przyjemnie się delektowało, przyglądając się jednocześnie na ganiające się wiewiórki… Do śpiewu ptaków tak przywykliśmy, że w pierwszych godzinach po powrocie do Warszawy czegoś mi brakowało…

20160629_171817-1-2

Któregoś popołudnia, Glam Girl wyklejając pracę (konkretnie tworząc książkę), wyznała, że chciałaby tu zamieszkać na zawsze! Westchnęłyśmy i obiecałyśmy sobie jeszcze tu wrócić! Niestety terminy są zabójcze – w tym roku już zbyt wiele wolnych rezerwacji nie zostało, a i przyszły rok ma zacne obłożenie, ale warto poczekać nawet rok!

Wam też polecam!

Ps. Nie samym domkiem żył człowiek – odwiedziliśmy też cudowny park w Nałęczowie, Magiczne Ogrody oraz Farmę Iluzji. O tym niebawem!

Stylizacja: żółte legginsy ¾ – Coccodrillo, trampki balerinki – Okaidi, skarpetki – Lupilu (Lidl), tunika sukienka – Bench

Reklamy

3 thoughts on “Śniadanie na dachu Tui czyli 3 dni W drzewach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s