Czy rodzice zawsze mają rację?

IMG_7114-1.jpg

Niedziela. Moja rodzina w składzie Glam Girl & The Husband siedzi w kawiarni Costa Coffee, jedno z nich sączy poranną kawę, drugie wcina bezglutenowego, ulubionego, czekoladowego batona Brownies, ja nieco w oddali usiłuje uwiecznić ten moment na zdjęciu. Nagle słyszę pytanie córki skierowane do taty: „Tato, czy mama zawsze ma rację?” Bez chwili zawahania Father The Dog odpowiada: „Oczywiście!” Glam Girl się skrzywia… A tata kontynuuje, że nie tylko mama ma rację, ale on także… I wielu innych dorosłych…

Tu już musiałam interweniować i biednego The Fathera, jak i zniesmacznioną Glam Girl wyprowadzić z błędu. Ja absolutnie nie zawsze mam rację! Wiem to ja, wie to córka, wiedzą to wszyscy, którzy mnie znają. The Husband także. Tylko jakiś rodzicielski automat się w nim włączył, gdy dziecko niewinnie zapytało o tę rację. Nasze latorośle mają to do siebie, że potrzebują się upewniać i zapewniać o wielu rzeczach dziesiątki razy: np.o naszej miłości. To test czy aby zawsze nasza wersja jest taka sama. Tym razem The Father test oblał, ale córka się nie przejęła – rzecz była w tym, że mylić się jest sprawą ludzką. Nawet lepiej wyszło, bo ujawniła się omylność Nieomylnego Ojca. Dwie lekcje za jednym zamachem: rodzice nie zawsze mają rację i nawet The Father się myli (czasem)!

Nie rozumiem dlaczego niektórzy dorośli (i nie mam tu na myśli The Fathera, który normalnie umie się przyznać do błędu) wmawiają własną nieomylność swoim dzieciom?!  Szczególnie, że to jest zwyczajna nieprawda, którą wcześniej czy później (nawet naiwne) dzieci odkryją.

Nie będę się rozpisywać o etymologii problemu – uogólnię tylko, że w wielu przypadkach sięgnąłby dzieciństwa i relacji z rodzicami tychże dorosłych. U mnie w domu nikt czegoś takiego mi nie wmawiał. Czasem tylko żart powracał: „Punkt 1: Tata ma zawsze racje. Punkt 2. Jeśli tata nie ma racji, patrz punkt pierwszy!”. („Tata” wymiennie na mama, ciocia, babcia itd.). Pewnie i dlatego mi tak łatwo przyznać się do błędu czy otwarcie uznać człowieka jako istotę z gruntu omylną, nawet – a może szczególnie – w oczach dziecka, z którym chce się budować głęboką i uczciwą relację.

Tak więc czy rodzice ZAWSZE mają rację? Nie.

Mam rację?:)

W duchu rześkich jeszcze acz słonecznych poranków – ilustracja fotograficzna pierwszych dni wiosny – ciepła czapka pożegnana (schowana do torby), z kurtką i butami jeszcze się nie rozstajemy, ale ich dni są policzone 🙂 & przyjemna Costa przy ulicy Tamka 5 w Warszawie – idealne połączenie ciszy i spokoju z miejskim klimatem. 

Stylizacja: buty: United Colors of Benetton, kurtka: Zara Kids, komin: Okaidi, getry ocieplacze: Coccodrillo, rajstopy szare: Calzedonia, okulary przeciwsłoneczne: Tribord ,gumka do włosów: Zgeneration, torebka handmade: RE.filcomaNIA, bluzka bawełniana: United Colors of Benetton, szorty bawełniane: Rosneszybko.pl

Reklamy

5 thoughts on “Czy rodzice zawsze mają rację?

  1. Oj, pięknie! Fikuśna Glam Girl i fikuśna super torebka:) Co do sedna artykułu, przypieczętuję tylko korczakowską myślą wyrażoną w imieniu dziecka;
    „Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia.”

    Lubię to

  2. Wydaje mi się, że to naprawdę trudna sztuka wytłumaczyć dziecku jak to z tą racją jest. Z jednej strony muszą czuć ten autorytet, ale z drugiej strony dziecko także musi mieć świadomość, że i rodzice często popełniają błędy i się mylą. Tylko jak to zrobić by dziecko nie obróciło tego na naszą niekorzyść? To chyba wymaga przede wszystkim czasu. GlamGirl jak zwykle radosna i uśmiechnięta. Mała modeleczka, pełna energii i radości z każdej chwili 🙂

    Lubię to

  3. racja, grunt to umiec przyznać się do błędu, i uczyc dzieci także umieć się do nich przyznawać. Jednak to nie zawsze takie proste, niektórym po prostu trudno przyznać, że mogą się mylić.

    Lubię to

  4. rodzice boją się przyznać do błędu, bo obawiają się utraty autorytetu. Moi rodzice, już dziadkowie nadal z tego „nie wyrośli”. I nie przyznają się za żadne skarby świata ani mnie, ani dzieciom, swoim wnukom, że gdzieś tam popełnili błąd. Ba, obrazili się kiedyś na „śmierć”, kiedy uświadomiliśmy córkom, że dziadkowie nie do końca mieli rację…no cóż takie typy

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s