Glam Girl radzi jak unikać zarazków

„Wszyscy chorzy, mamo! Antek chory! Ciocia Ewelina chora! Lila chora! Ciekawe czy Karolinka też jest chora?” Wirusy, bakterie i inne zarazki… Wszędzie ich pełno. W sklepie, w komunikacji miejskiej, w kościele, w przedszkolu, w szkole, w salach zabaw, w przychodniach i szpitalach… Lekarze apelują o pozostawanie w domu w stanach zachorowania, o wyleczanie do końca infekcji, o szczególną dbałość o higienę.

Gdyby ktoś nas zapytał czy albo jak dbamy o higienę, poczulibyśmy się nieco skrępowani. „Co? Ja? Oczywiście, że dbam!!” Czy jednak nie zdarzyło ci się trzymać dłonią drążek w metrze, a potem odruchowo potrzeć oko (i jego błony śluzowe) lub dotknąć ust wyjmując włos? A czy kichając zawsze miałeś chusteczkę pod ręką albo zasłoniłeś nos rękawem, a nie dłonią? Czy w czasie największych zachorowań na grypę (i inne wirusy) świadomie unikałeś dużych skupisk ludzi? Myślę, że każdy z nas ma coś na sumieniu w tym temacie. Jestem też pewna, że na co dzień nie z wszystkiego zdajemy sobie sprawę. Działamy automatycznie, bezrefleksyjnie.

Oto kilka grzechów popełnianych przez nas, (NIESTETY) bardzo często:

1. Kaszlemy i kichamy w dłoń, którą potem jemy, zamykamy drzwi, witamy się, piszemy po telefonie…
2. (Za)rzadko myjemy ręce: po użyciu chusteczki do nosa, po przyjściu do domu, przed jedzeniem…
3. Nie stosujemy żelów antybakteryjnych, które dezynfekują nasze dłonie, gdy nie ma bieżącej wody w pobliżu np. po opuszczeniu komunikacji miejskiej, po zakupach, po wyjściu w kościoła, z przedszkola…
4. Dokańczamy żywność po dzieciach, pijemy z jednego kubeczka, z tej samej butelki z dzióbkiem czy z tej samej słomki…
5. W przypadku leków stosujemy te same dozowniki do nosa, ucha, gardła…
6. Zabieramy przeziębione a nawet chore dzieci w największe tłumy ludzi – na zakupy, do sal z kulkami, na place zabaw, na koncerty, do kina, puszczamy do przedszkola…
7. Nie wietrzymy mieszkania

Banały, ale czy na pewno?

Glam Girl i ja pracujemy nad tym codziennie. Niejednokrotnie zdarzyło nam się z pośpiechu chwycić coś do jedzenia bez uprzedniego umycia rąk albo pomylić Tantum Verde i użyć cudzego… Ale myślimy o tym, utrwalamy dobre nawyki i staramy się nie bagatelizować problemu.

Jedne organizmy są silniejsze, odporniejsze, inne mniej. Ktoś odporny powie, że przesadą są oddzielne leki, mycie bądź dezynfekowanie rąk po każdym wydmuchaniu nosa czy niedokańczanie kanapki po dziecku… Uważam, że to stąpanie po cienkim lodzie. Nigdy nie wiemy z jakimi zarazkami mamy do czynienia. Każdy organizm miewa chwile słabości i gorsze (czyt. mniej odporne) momenty np.w nasilonym stresie, kobiety w czasie menstruacji, w zmęczeniu czy niewyspaniu itp. Nie rzadko chorują całe rodziny, wystarczy że jedna osoba coś złapie, reszta „pada jak muchy”.

Nasza rada i prośba – zwracajmy uwagę na własne nawyki, myjmy możliwie często ręce, dezynfekujmy je żelem antybakteryjnym czy chociaż przecierajmy wilgotnymi chusteczkami, uczmy dzieci kichać/kasłać w rękaw lub w chusteczkę (jeśli zdążą ją wyciągnąć), nie jedzmy z jednego talerza czy nie używajmy tego samego sztyftu do nosa. Pomijam już całowanie dzieci w usta czy mycie rąk po wyjściu z toalety…

I koniecznie zaopatrzmy się i dzieci w mini żel antybakteryjny oraz paczkę chusteczek (najlepiej higienicznych i wilgotnych). Włóżmy je do kieszeni, do półki przedszkolnej, nośmy w torbie, woźmy w samochodzie i wózku. To minimalny koszt, a dużo zdrowia. Moja Glam Girl uwielbia kolor różowy, więc swój osobisty żel ma w tym właśnie kolorze. Chusteczki też są bardzo kolorowe, co zachęca dzieci do używania ich. Nawyki nabrane w dzieciństwie mają szansę przetrwać do końca naszego życia.

Dzieci uczą dzieci (i dorosłych?) czyli sesja zdjęciowa Glam Girl w roli modnej higienistki !

Stylizacja: super uniwersalne spodnie dzianinowe – Zara Kids, T-shirt szary – United Colors of Benetton, T-shirt w biało niebieskie pasy z Minnie – Disney, kurtka jeansowa – H&M, torebka – Disney, czapka z daszkiem – Fat Face, apaszka chusta – Fat Face, buty sandały – Mrugała Porto, kardigan sweter rozpinany granatowy – Kappahl , spinka – domowa szafa blogerki

Reklamy

2 thoughts on “Glam Girl radzi jak unikać zarazków

  1. Tych zasad, prostych, ale jakże skutecznych, należy uczyć się od małego…zgadzam się. My też edukujemy nasze maluchy. Choć przyznam, że w przedszkolu bywa różnie, co z tego, że córka jedna czy druga robi, co trzeba, skoro inne maluchy o tym nie pamiętają, lub nie wiedzą? Ale walczymy 🙂 I na razie choróbska trzymają się z daleka…

    Polubienie

  2. Bardzo praktyczne zasady, najchętniej powiesiłabym je w miejscach publicznych, szczególnie dedykowanych dla dzieci. Niestety, prawda jest taka, że wielu rodziców nie przykłada wagi do tego, co dopiero oczekiwać by uczyli tego swoje dzieci…a zgadzam się z przedmówczynią, że wpojone od małego stają się częścią codziennego trybu życia i są SKUTECZNE!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s