Wszędzie dobrze, ale z mamą najlepiej

Chorowanie nigdy nie jest fajne… Czy aby na pewno? Glam Girl (niestety) to całkiem lubi. Wiąże się to bowiem z kilkoma fajnymi czynnikami: po 1 – nie idzie do przedszkola (tutaj „banan” na ustach pojawia się mimo gorączki); po 2 – zostaje z mamą, która „skacze” koło niej; po 3 – ma czas na robienie wszystkiego, co lubi, bez limitu. Na potęgę tworzy prace plastyczne, bawi się klockami Lego, ogląda bajki, tańczy, śpiewa, pozuje mi do zdjęć, wymyśla coraz to kreatywniejsze zabawy (dziś robiłyśmy śnieg z przepisu Czytoczary.pl). Dzień trwa w nieskończoność (dla mnie na pewno!!); po 4 – nie są dla niej straszne inhalacje, syropy, nawet antybiotyki… Do wszystkiego przywykła i wszystko dzielnie znosi; po 5 – wie, że nawet jak mam dużo pracy i ją proszę, by się sama pobawiła, szybko skończę, by poświęcić jej swoją całą uwagę; po 6 – zawsze odwiedzi ją babcia lub dziadek, przyniosą książeczkę, ulubiony obiadek i po rozpieszczają jeszcze bardziej.

I jak tu nie lubić chorowania? Zwłaszcza, że Glam Girl średnio raz na rok czuje się źle podczas infekcji. Bardzo złe samopoczucie dotyka ją tylko podczas gorączkowania, które zazwyczaj u niej nie występuje. Często ktoś, kto widuje ją sporadycznie, na pierwszy rzut oka stwierdza, że wygląda na całkowicie zdrową. I owszem. Energii jej nigdy nie brakuje, a uśmiech i szalone pomysły towarzyszą nawet w gabinecie lekarskim. Gdyby nie kaszel czy katar… Okaz zdrowia.

Powiem wam, że wiele razy już się zastanawiałam jak tu uprzykrzyć córce siedzenie w domu podczas owego chorowania, by zwiększyć motywacje zdrowienia. Ukrócałam wszelkie przyjemności: bawienie się ze mną w imię pracy przy komputerze, sprzątania, gotowania, prasowania i wszystkiego, co mi tylko przychodziło do głowy. Zasadę, że nie jemy słodyczy podczas chorowania wprowadziłam wieki temu – zero kłopotu dla Glam Girl. Brak spotkań towarzyskich – oczywista oczywistość, co by nikogo nie zarazić. Ale dla córki to również bez różnicy. Ograniczanie bajek w telewizji też nie psuło jej humoru. Narzucanie większej ilości obowiązków, niż zwykle – nie tylko nie przyniosło skutku, ale również wprowadziło element rozrywkowy. Okazało się, że nie ma nic wspanialszego, jak mycie podłogi mopem (!). Z czasem przestałam wyskakiwać z takimi „karami”, bo jedyną osobą poszkodowaną byłam ja sama. Sprzątanie po sprzątaniu. Miodzio…

Nic nie działało.

Któregoś dnia rano Glam Girl przybiegła i pełnymi radości oczami spojrzała na mnie i powiedziała: „mamo, bo z tobą w domu jest najlepiej!”. I klops. Kochani, takie życie. Możemy stawać na głowie, lukrować dziecku wizje chodzenia do przedszkola, jeżdżenia na wycieczki, spotykania się z innymi dziećmi, próbować obrzydzić siedzenie w domu i chorowanie. Ale ono i tak ZAWSZE wybierze ciebie. W zdrowiu czy w chorobie, byle z mamą (z tatą też! Przynajmniej u nas!). I to jest cudowne!!!

Ktoś zaprzeczy?:)

Dziś Glam Girl zaprosiła „aparat” do swojego małego królestwa. Sielsko-anielsko.

Stylizacja: bluza – Reserved Kids, spodnie w kratę – United Colors of Benetton, T-shirt – Disney Store, czapka – Coccodrillo, okulary przeciwsłoneczne – Roxy, skarpetki – Calzedonia, gumka frotka do włosów i bransoletka: z szafy blogerki

Reklamy

2 thoughts on “Wszędzie dobrze, ale z mamą najlepiej

  1. haha…to ja chyba zła mama jestem, bo u nas…starsza córa na wieźć, że nie idzie do przedszkola….jest bardzo niezadowolona. siedzenie w domu jest według nie nudne, jasne co jakiś czas warto zrobić sobie jeden dzien przerwy i zostać w domu,ale na dłużej – nigdy w życiu 😉 Młodsza na razie nie ma na razie takiego parcia na wychodzenie do przedszkola i chyba jej wszystko jedno, gdzie jest 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s