Glam Girl i ostatnia część włoskiej przygody

W dzisiejszym „odcinku”: Liguria romantyczna i czarująca czyli Santa Margheritta , Portofino i Savona.

Nasza Glam Girl uwielbia przemieszczać się pociągiem, więc była bardzo zadowolona z codziennych wycieczek z Genui do mniejszych, okolicznych mieścinek. Jeden dzień – jedno miejsce. To i mało, i dużo. Z dzieckiem czas płynie inaczej. Może się bowiem zdarzyć nagły głód i potrzeba szukania bezglutenowej restauracji czy pizzerii, może się trafić przepiękna plaża, która zatrzyma czas dla wszystkich… Można się spóźnić na autobus, bo dziecko bardzo chciało po drodze zbierać kamienie i patyki. Itp.itd. Na szczęście na wakacjach „wszystkie chwyty dozwolone”!

Santa Margheritta – to pierwsza, po Genui, odwiedzona mieścinka. Miała być tylko przystankiem do Portofino, a okazała się cenną perełką z przepysznymi lodami i relaksującą kamienną plażą. Spędziliśmy tam kilka godzin. Nikomu nie chciało się ruszać. Chłonęliśmy witaminę D, budowaliśmy wieże z kamyków, szukaliśmy muszli (na bezmuszlowej plaży…), delektowaliśmy się lodami i chwilą… Było pięknie! Glam Girl tryskała radością, nam też buzie się śmiały. Dalej udaliśmy się na spacer kameralnymi uliczkami Santa Margheritty. Córka szybko wypatrzyła karuzelę, taką samą, jak w Genui, nie protestowaliśmy, gdy Glam Girl w jedną sekundę wskoczyła „na konika”. Byliśmy tak zrelaksowani, że prawdopodobnie bylibyśmy w stanie zgodzić się na wiele… Do końca dnia nie sililiśmy się na zwiedzanie, nawet na fotografowanie. Trwaliśmy w błogostanie.

Portofino – ponoć są nawet piosenki o Portofino… Miasteczko znane z pocztówek, folderów, jedna ze słynniejszych ikon Ligurii, a może i całych Włoch. Jechaliśmy z zapartym tchem, ciekawi i podekscytowani. Kiedyś zakochaliśmy się w Cinque Terre, a Portofino oddycha tym samym powietrzem. Liczyliśmy, że znajdziemy kolejną perłę, że zadurzymy się po uszy, że nie będziemy chcieli wyjeżdżać…

Było wspaniale. Romantycznie. Luksusowo. Panorama rzeczywiście zapierała dech w piersiach. Widok kolorowych kamieniczek umieszczonych wśród skał, na wzgórzach, należy do moich ulubionych. Glam Girl z równym zachwytem wędrowała i podziwiała okolice. Porównała nawet Portofino z Disneylandem! Prawdopodobnie przez malowniczy charakter. Udało nam się wspiąć na pobliskie wzgórze, z którego rozpościerał się krajobraz na mieścinę i zatokę. Doszliśmy też do bardzo starego klasztoru i kościoła, można było je zwiedzić. Nam się nie udało. Tego typu rozrywki nie zawsze udają się z dziećmi, szczególnie nieco zmęczonymi kilku godzinnym spacerem. Zamiast tego poszliśmy na bardzo smaczną, włoską kolację, akurat otwierali po sieście, więc cała obsługa była skupiona tylko na nas. Tego dnia Glam Girl polubiła pesto bazyliowe (!).

Savona była zostawiona prawie na koniec. Na pierwszy ogień ustawiamy miejsca, na których nam najbardziej zależy, na wypadek gdybyśmy chcieli do nich wrócić. Tym razem intuicja nas nie zawiodła. Savona nas nie urzekła. W odcinku między stacją kolejową a centrum miasta zastanawialiśmy się po co w ogóle tam przyjechaliśmy?! Sytuację uratowała plaża, piaszczysta. Kojący widok morza zawsze ratuje z opresji. Glam Girl, znużona i niezadowolona, odżyła. My też. Linia brzegowa była długa, wzrok łapał perspektywę. Obok plaży, oczywiście, stała karuzela. I to by było na tyle atrakcji dla dzieci i…dla nas. W prawdzie kawę udało się wypić i o dziwo znaleźliśmy pizzerię bezglutenową, ale poza tymi aspektami, tęskniliśmy za powrotem do Genui. Tam czuliśmy się jak w domu…

PS. Ostatniego dnia skoczyliśmy pociągiem do Mediolanu. Just for shop! Disney Store jest namiastką Disneylandu nie tylko dla córki…

Stylizacja: spodnie chino – Okaidi, czapka – Zara, sweter kardigan – Coccodrillo, buty – Okaidi, bluzka – Zara Kids, pasek – Okaidi, apaszka chusta – Zara Kids, ozdoby do włosów – Zgeneration

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s