Glam Girl in Wroclove

Glam Girl zdobywa Wrocław. Tym razem wyjazd był spontaniczny i pełen niespodziewanych spotkań, emocji i wrażeń. Zaczęło się nudno i poważnie. Jakiś czas temu mąż oznajmił, że musi jechać służbowo do Legnicy i Opola. Plan był taki: jedzie-wraca, jedzie-wraca. Gdy jednak przeliczyliśmy ilość kilometrów spędzonych za kierownicą, po wyczerpujących rozprawach sądowych, gdy weekend „stał” po drodze, stwierdziliśmy jednogłośnie, że połączymy ten przykry obowiązek z relaksującym pobytem we Wrocławiu. Krótka piłka. Szybki skok na dworzec po bilety na „Pendolinę” (czterolatka uważa, że to kobieta…). Córka była cała w skowronkach! Ja nie mniej. Ekscytacja rosła wraz z przybliżaniem się terminu wyjazdu. W czwartek G. wyruszył do Legnicy, my pakowałyśmy bagaż na piątkowy kurs pociągiem. Rano jeszcze trzeba było załatwić kilka spraw, obowiązkowo z walizką, ale gdy 13:05 wybiła, siedziałyśmy już w wygodnym wagonie numer 4. Emocje sięgały zenitu! Pierwszy raz jechałyśmy pociągiem same. Jak to mówi Glam Girl: „dziewczyńskie wakacje”. Było oczywiście bezproblemowo. Na miejscu The Dad powitał nas już na peronie, córka z radości mało nie „zjadła go żywcem”!

Wyjazd cudowny. Wrocław zadbany i upalny. Towarzystwo najlepsze na świecie (tak, tak, Miłoszu i Aniu, o Was mowa!). Hotel schludny. Jedzenie bezglutenowe. Nastroje bardzo wakacyjne. Nawet plany jesiennego powrotu do Wrocławia udało się usnuć. I znów wszystko tak, jak być powinno. Życie jest piękne i ciekawe, gdy się podróżuje! Zwłaszcza z ludźmi, których kochamy, z którymi świetnie się czujemy i chcemy dzielić się każdą refleksją. Wtedy każdy zakątek świata wydaje się wspaniały, poruszający i interesujący. I wtedy tylko jeden bywa moment fatalny, drastyczny. Paradoksalny i niedorzeczny. Najgorszy moment podróży – rozłąka. Gdy ktoś odprowadza cię na dworzec, lotnisko… Ty odjeżdżasz, a on zostaje za drzwiami. TEN właśnie moment nie jest cool! Nie jest nawet przez chwilę fajny. Jest trudny. Smutny. Wzruszający. Odjazd. Dziewczyńskie podróżowanie przez chwilę nie wydaje nam się takie fajne…

Na szczęście jutro już wróci, prawda mamo?”. Potem głęboki wdech, łyk wody… I znów mądrość dziecka uratowała sytuację.

Hm…a Wy? Jak i z kim najbardziej lubicie podróżować?

Glam Girl w wygodnej podróżniczej stylizacji (która wywołała błyskawiczną reakcję alergiczną na skórze…) – Dworzec Główny Wrocław.

IMG_0781 IMG_0779 IMG_0777 IMG_0776-2 IMG_0775 IMG_0762 IMG_0760 IMG_0746 IMG_0738 IMG_0735 IMG_0733 IMG_0730 IMG_0724 IMG_0722 IMG_0718 IMG_0714 IMG_0711 IMG_0707 IMG_0703 IMG_0702 IMG_0785 mini

Stylizacja: top – United Colors of Benetton, spodnie – Calzedonia, skarpetki – Calzedonia, opaska – United Colors of Benetton, trampki – Cath Kidston

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s