Sopot Street Fun

„Cudze chwalicie, swego nie znacie” czyli jak Glam Girl poznała polskie morze. Do niedawna nasza kosmopolitka hasło „morze” kojarzyła głównie z Francją, następnie z Ksawerym i Leną czyli z Hiszpanią, na końcu z Włochami. Względy oczywiste – burżuje-rodzice zamiast po Polsce, od małego wozili dziecko po Europie. Bronić się nie będziemy, bo taka była prawda. Usprawiedliwienie? Owa Glam Girl nie toleruje dłuższych wypraw samochodem, a że do niedawna pociąg na Pomorze kursował min.5,5h, nie brało się go pod uwagę. Jednak lampka alarmowa się w głowie zapaliła, gdy jakiś czas temu córka otrzymała kartkę z wakacji, z Ustki i na widok pocztówki z morskim krajobrazem z entuzjazmem zapytała: „czy to jest Francja??!!”. Żarty więc odłożyliśmy na bok, bilet do Sopotu kupiliśmy i bagaż w kurtki przeciwdeszczowe zaopatrzyliśmy.
Pendolino podjechało, tłum warszawskich turystów sprawnie się zapakował, w trakcie podróży temperatura powietrza wskazywana na telefonie dziwnie wzrastała, słońce przez okna „wpadało”, atmosfera robiła się również bardzo pozytywnie-wakacyjnie-gorąca. „Co jest?” – myślałam. „Czyżbym pierwszy raz w życiu doświadczyła ciepłego Bałtyku?”

Na miejscu – szał! Szał turystów, szał radości, szał relaksu i upału! Jeszcze patrzyliśmy sceptycznie, ale co tu się doszukiwać blefu? Na niebie nie było ani jednej chmurki, słońce na termometrach wskazywało już ponad 30 stopni Celsjusza, wiaterek sporadycznie owiewał buzię przywołując zapach morskiej bryzy, wszędzie bylo miło, marynistycznie i plażowo. Nie było rady – szybki check In w pokoju, bikini i plażing! Glam Girl nie mogła uwierzyć własnym oczom, ja też nie. Sopot tętnił życiem i słońcem. I tak całe trzy dni naszego pobytu.

Było pięknie. Było relaksująco. Było warto!

Sesja w Sopocie „na Monciaku”, tuż po przyjeździe.

IMG_0001 IMG_0002 IMG_0005 IMG_0009 IMG_9915 IMG_9917-2 IMG_9920 IMG_9924 IMG_9934 IMG_9935 IMG_9943 IMG_9968-2 IMG_9969-2 IMG_9972 IMG_9973-2 IMG_9980-3 IMG_9982 IMG_9984 IMG_9988-2 IMG_9990-2 IMG_9997 IMG_9998-2

Stylizacja: spodnie – Fat Face, top – Okaidi, kapelusz – Fat Face, sandały – Mrugala, kurtka – Joung Dimension

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s