Pink Queen

To jak jest z tym kolorem różowym? Jako dziecko na ulubiony kolor wybrałam (z pomocą rodziców) fioletowy. Nie mam pojęcia, czy od początku go uwielbiałam, ale na pewno polubiłam w trakcie i lubię do dziś. W końcu miałam fioletowy pokój, meble, futryny, parapet, nawet sufit był fioletowy. Ale różowy? W ogóle go nie pamiętam i przez czas dorastania szczerze znienawidziłam. W ciąży powtarzałam sobie, że moja córka NIE BĘDZIE NOSIĆ RÓŻOWYCH UBRANEK! Jej pokój również nie będzie różowy. Ani żadne zabawki, ani ozdoby i dekoracje… Nie nie nie! Róż to zło! Haha, och, naiwności! Początkowo wszystko szło zgodnie z planem, pokój tapetę miał białą w szare zwierzątka, meble były białe, a zabawek jeszcze nie przybywało. Wszystko świetnie, ale do czasu, gdy córka zaczęła sama wybierać stroje, zabawki, książki… Szybko sygnalizowała swoje upodobania i biegunowo różniły się od moich. Padło proste pytanie: dla kogo to ma być? Komu na służyć? Odpowiedź szybka i na temat.

Chcesz, by dziecko się szczęśliwie rozwijało, by wyrosło na osobę zdecydowaną, pewną siebie, ze swoim zdaniem i zawsze uśmiechem na twarzy? Pozwól decydować o jego wielkich-małych sprawach, np. o kolorach swoich ubranek czy zabawek. W prawdzie w ten sposób zagości róż w waszym domu, pojawią się księżniczki, wróżki i baletniczki, a ty prawdopodobnie polubisz chociaż pudrowy róż i sama od czasu do czasu go wybierzesz. Ale cóż… Jeśli taka jest „cena” posiadania wolnego i samodzielnego dziecka, polecam w to „wejść”. Ja w to „weszłam”.
I chyba czas się przyznać publicznie, że po ok.30latach mojej egzystencji, z różowym jestem na TAK!
Wszystkim Marzycielkom i Księżniczkom życzę różowych okularów i koron!

 

IMG_9471  IMG_9473-2 IMG_9474 IMG_9476 IMG_9485 IMG_9486 IMG_9487 IMG_9492 IMG_9495 IMG_9498 IMG_9521 IMG_9524 IMG_9528 IMG_9540

Stylizacja: różowa korona – Legoland, bluza – Okaidi, różowy top na ramiączka – Okaidi, spodnie-legginsy – Lidl, trampki baleriny – Okaidi

Reklamy

3 thoughts on “Pink Queen

  1. Pamiętam te fioletowe parapety.. Pamiętam też, że niestety w kwestii wyboru mebli do pokoju czy koloru ścian nie miałam za wiele do powiedzenia. Cóż…takie to były czasy, że nawet jak piękne mebelki były dostępne to pieruńsko drogie. Trzeba więc było pogodzić się z tym, że meble musiały być funkcjonalne a ściany zawsze były białe 🙂 A różowy? Również nie bardzo pamiętam go z dzieciństwa, ale nie pałam do niego nienawiścią. Mam synka, więc nie obawiam się nadmiaru różu w swoim mieszkaniu 🙂 Różowy jednak (taki w opcji z cyklu bez przegięcia) może wprawiać w pozytywny, dziecięcy nastrój 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s